UDOSTĘPNIJ

Share on facebook
Share on twitter
Share on email

Komisje sejmowe odpowiedziały na apel Komitetu ds. Logistyki i Transportu PSPA i na ostatnim posiedzeniu przegłosowały bardzo ważną dla branży zeroemisyjnej logistyki poprawkę do projektu nowelizacji Ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Umożliwi ona kierowcom z prawem jazdy kategorii B prowadzenie dostawczych samochodów całkowicie elektrycznych o DMC do 4,25 tony.

Obecnie prawo jazdy kategorii B umożliwia prowadzenie pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej (DMC) do 3,5 tony, niezależnie od źródła napędu. W konsekwencji posiadacze prawa jazdy tej kategorii użytkujący całkowicie elektryczne samochody dostawcze (BEV) muszą liczyć się z tym, że ich pojazdy będą dysponować ograniczoną ładownością. Z uwagi na konieczność montażu akumulatorów trakcyjnych układ napędowy zeroemisyjnych „dostawczaków” jest cięższy niż ich spalinowych odpowiedników i pomimo tego, że mają podobną przestrzeń ładunkową, przewoźnicy nie mogą jej w pełni wykorzystać. O wprowadzenie zmian w przepisach, znoszącą tę barierę rozwoju ekologicznego transportu i logistyki, zabiegało Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA).

Czerpać z dobrych wzorców

– Użytkownicy elektrycznych pojazdów dostawczych o DMC do 3,5 tony, z reguły firmy z branży TSL, muszą iść na daleko idące ustępstwa w obszarze dostępnego zasięgu, chcąc zmieścić się w ramach dopuszczalnej masy całkowitej. Zasięg zeroemisyjnych „dostawczaków” nie przekracza zazwyczaj 120 – 150 km w warunkach rzeczywistych, a często jest nawet mniejszy. To istotne ograniczenie z perspektywy zarządców flot. Ponadto, otrzymanie uprawnień wyższych niż kategoria B jest kosztowne i często czasochłonne. Dlatego tak ważne jest przyjęcie najbardziej oczywistych rozwiązań, z których korzystają już inne europejskie państwa – mówi Jan Wiśniewski, Kierownik Centrum Badań i Analiz PSPA.

Pod koniec czerwca 2021 r. Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych wystosowało list otwarty, w którym apelowało o rozszerzenie uprawnień posiadaczy prawa jazdy kategorii B o pojazdy elektryczne o dopuszczalnej masie całkowitej do 4,25 tony. Pod listem podpisały się również firmy wchodzące w skład Komitetu ds. Logistyki i Transportu oraz inni członkowie PSPA.

27 października 2021 r. Komisja do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych oraz Komisja Infrastruktury na łączonym posiedzeniu przegłosowały poprawkę do projektu ustawy o zmianie ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych oraz niektórych innych ustaw. Propozycja zmian zakłada wprowadzenie w ustawie z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami zmian w treści art. 6 ust. 3 pkt 4), który ma stanowić m.in., że prawo jazdy kategorii B uprawnia do kierowania pojazdem samochodowym zasilanym paliw alternatywnymi o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t oraz nieprzekraczającej 4,25 t, jeżeli przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej 3,5 t wynika z zastosowania paliw alternatywnych. Aby skorzystać z powyższego uprawnienia, kierowca powinien posiadać prawo jazdy od co najmniej 2 lat. Analogiczne propozycje nowelizacji przepisów pojawiły się po raz pierwszy w rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw, jednak zostały z niego wykreślone.

Większy limit wyrówna szanse

– Cieszymy się, że parlamentarzyści pozytywnie odpowiedzieli na nasz apel. Nowe regulacje umożliwią szerokiej kategorii kierowców, legitymujących się prawem jazdy kat. B, prowadzenie lekkich zeroemisyjnych pojazdów dostawczych. Wprowadzenie postulowanych przepisów pozwoli na eliminację jednej z kluczowych barier stojących na przeszkodzie szerokiemu wykorzystaniu pojazdów elektrycznych w segmencie dostawczym. Istotą sprawy jest, by firmy dostawcze nie były karane przechodzeniem na czystsze alternatywy transportowe. W ten sposób wprowadzenie limitu 4250 kg dla prawa jazdy kat. B w przypadku pojazdów o napędach alternatywnych uzasadniał m.in. rząd Wielkiej Brytanii – dodaje Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający PSPA.

Jak wynika z prowadzonego przez PSPA i PZPM „Licznika elektromobilności” pod koniec września 2021 r. w Polsce były zarejestrowane zaledwie 1 333 samochody użytkowe z napędem elektrycznym. Ich liczba może dynamicznie wzrosnąć w kolejnych miesiącach na skutek wprowadzenia dotacji z programu „Mój Elektryk”. NFOŚiGW zapowiedział, że beneficjenci nabywający całkowicie elektryczne (BEV) pojazdy dostawcze (kategorii N1) będą mogły skorzystać z dotacji w wysokości do 50 tys. zł (lub do 20% kosztów kwalifikowanych) albo do 70 tys. zł (lub do 30% kosztów kwalifikowanych), o ile zadeklarują średnioroczny przebieg powyżej 20 tys. km. Wg zapowiedzi przedstawicieli Funduszu, nabór adresowany do nabywców elektrycznych samochodów dostawczych powinien zostać uruchomiony jeszcze przed końcem 2021 roku.

Źródło: na podstawie PSPA

UDOSTĘPNIJ

Share on facebook
Share on twitter
Share on email

Zobacz również:

NEWSLETTER

Zapisz się do naszego newslettera! Bądź na bieżąco z nowościami z rynku paliw alternatywnych

FACEBOOK

POLECANE

ŚLEDŹ NAS NA

PARTNERZY