UDOSTĘPNIJ

Share on facebook
Share on twitter
Share on email

W tym roku pożegnaliśmy jednego z bardziej rozpoznawanych samochodów Volkswagena – Passata limuzynę. Wersja kombi auta pozostanie jeszcze przez jakiś czas z nami. Wśród limuzyn pozostał zatem tylko Arteon. To nietuzinkowy pojazd, który zyskuje jeszcze więcej, gdy do napędu służą dwa silniki, a jego nadwozie to Shooting Brake.

Hybryd plug-in to nadal najpopularniejsze, zelektryfikowane samochody w Polsce. Zgodnie z licznikiem elektromobilności, przygotowywanym przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA) oraz Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM), w kraju zarejestrowanych było do końca listopada 18 077 tego typu aut. Klienci decydujący się na PHEV-y przede wszystkim kierują się ich praktycznością oraz jeszcze nieco lepszym czasem dotarcia do celu w odróżnieniu od aut w pełni elektrycznych – mam na myśli oczywiście perspektywę dalekich trasach. Dwa układy napędowe pozwalają na wykorzystanie zalet silnika elektrycznego w mieście oraz spalinowego w trasie.

Flagowiec w nowej rzeczywistości

Jednak do rzeczy. Dzisiejszym bohaterem jest Volkswagen Arteon w odmianie e-hybrid. Można stwierdzić, że jest to „ostatni Mohikanin” wśród limuzyn niemieckiej marki, zaraz po już nieoferowanym Volkswagenie Passacie. Jak już miałem okazję mówić nadal uważam, że jest to jeden z lepszych samochodów hybrydowych typu plug-in, jakie są oferowane na rynku. Choć pod jego maską pracuje jedynie silnik o objętości skokowej 1,4 -litra i mocy 156 KM oraz posiada DSG o 6-biegach, a nie jak mają inne modele (spalinowe) o 7-przełożeniach, to jego zużycie energii oraz sposób zarządzania jest na wysokim poziomie.

Szarpnięcie do wyeliminowania

Niestety choć wydajność tego układu jest zadawalająca, tak przełączanie między jednym i drugim napędem odbywa się w nieprzyjemny sposób, co nie miało miejsca w Passacie. Tutaj natomiast w momencie uruchamiania silnika spalinowego, występuje spadek mocy oraz średnio przyjemne szarpnięcie. W pierwszym momencie ma się wrażenie, że coś się zepsuło. Jednak po konsultacjach z producentem okazało się, że to normalne zjawisko, które zostanie wyeliminowane wraz z kolejną generacją układu hybrydowego.

Komfort oferowany w Arteonie to też efekt dobrze wybierającego zawieszenia oraz wygłuszenia. Mimo nie zawsze równych dróg, Volkswagenowi udało się zachować kompromis pomiędzy odpowiednimi właściwościami pracy zawieszenia, które można regulować za pośrednictwem przesuwnego paska (od bardzo miękko do bardzo twardo), a odczuciami pracy układu kierowniczego. W efekcie jest ono zadawalające i z pewnością dla większości wystarczające by czerpać radość z jazdy. Do tego dokłada się odpowiednie wygłuszenie. Jest ono na tyle dobre, że praktycznie nie słychać odgłosów pracy układu tłumienia, jak też szumów od opon.

Do pracy na akumulatorze

Pozostańmy jednak jeszcze na chwilę przy trybie w pełni elektrycznym. Pozwala on na przejechanie bezemisyjnie około 50-kilometrów z prędkością maksymalną do 130 km/h – przynajmniej do tylu udało mi się rozpędzić auto. Choć są już na rynku pojazdy, które oferują znacznie większy zasięg, to owe 50 km nadal stanowi dobry rezultat. W obecnym, zimowym okresie udało mi się maksymalnie przejechać 44 km. To wystarczający dystans, przynajmniej dla mnie, by pojechać z domu do pracy i z powrotem. Podczas testu średnie zużycie wahało się między 15 a 17 kWh/100 km. W dużej mierze zależało to od stopnia wykorzystywania rekuperacji i żeglowania (biegu na przysłowiowym luzie).

Cisza za klejonymi szybami

Volkswagen Arteon jest stworzony do pokonywania długich dystansów. Choć w mieście radzi sobie naprawdę dobrze, to dopiero na autostradzie pokazuje prawdziwe „ja”. Przy prędkościach około 140 km/h we wnętrzu jest cicho i przyjemnie, głównie dzięki podwójnie klejonym szybom bocznym. Pomaga w tym również opływowa sylwetka nadwozia Shooting Brake – innymi słowy kombi. W efekcie przekłada się to na zużycie paliwa, które mogłoby być mniejsze, ale 8 l/100 km w aucie mającym masę ponad 1,7 tony, nie jest to najgorszy wynik.

Mówiąc o trasach warto też na dłuższą chwilę zanurzyć się do wnętrza. Poza odpowiednim wyciszeniem, jest tam wszystko czego potrzeba do wygodnego spędzania czasu. Fotele ergoComfort z podgrzewaniem i masażem, nowa pojemnościowa kierownica z trzema stopniami ogrzewania koła kierownicy, nowoczesny system multimedialny oraz to co najważniejsze – oddzielny panel klimatyzacji. Choć może to wydawać się śmieszne, to dzięki tym elementom, a zwłaszcza ostatniemu, Arteon pozostał samochodem łączącym dwie szkoły, nową oraz tradycyjną. Dzięki temu przyciąga do siebie wielu klientów. To czego natomiast nie rozumiem, to dlaczego nie wprowadzono wyświetlacza HUD rzucającego obraz na szybę, tylko pozostano przy opcji wysuwanej płytki. To chyba największa bolączka tego samochodu, mimo że widać, iż w porównaniu do Golfa pozostał jakby o krok za peletonem.

Praktyczny bagażnik

Flagowa limuzyna Volkswagena w odmianie kombi, to samochód na skroś praktyczny. Dzięki inaczej narysowanemu tyłowi zdecydowanie zwiększyły się możliwości przewozowe. Bagażnik w klasycznym ustawieniu jest co prawda taki sam jak dla limuzyny i ma 455 litrów objętości. Jednak o wiele więcej przestrzeni jest po złożeniu oparć – 1497 litrów (1427 litrów – limuzyna). To wystarczająco by móc spakować rodzinę na wakacyjny czy feryjny wyjazd.

Komfort uzależnia

Arteon Shooting Brake to samochód kompletny. Charakteryzuje się stylem oraz klasą. Na mieście mimo szarego koloru – taki akurat był na samochodzie testowym – zwraca na siebie uwagę. Co więcej idealnie prezentuje się pod biurem, jak też na podwórku. To auto, które dosłownie z każdym kilometrem chce się mieć coraz bardziej. Jego komfort uzależnia w trasie, a w codziennych zmaganiach pomaga swoją praktycznością i ekologicznością. Ponadto jest też przyjaźniejszy środowisku niż klasyczna benzyna czy Diesel. Układ e-hybrid to rozwiązanie odpowiednie na każde potrzeby. W mieście będzie sprawdzał się jego elektryczny wariant, a w trasie spalinowy. Tym samym tam, gdzie jest to najbardziej potrzebne, emisja z jednostki napędowej jest zerowa, a w trasie pozostaje przyjemność z jazdy, zwłaszcza w trybie GTE, gdzie wykorzystywana jest pełna moc 218 KM (156 KM – jednostka spalinowa i 115 KM – elektryczna). Według mnie hybryda od Volkswagena nadal pozostaje najbliższa ideału, a Arteon jest tylko tego potwierdzeniem. Tym bardziej mam nadzieję, że pozostanie w ofercie jak najdłużej.

Maciej Gis

UDOSTĘPNIJ

Share on facebook
Share on twitter
Share on email

Zobacz również:

NEWSLETTER

Zapisz się do naszego newslettera! Bądź na bieżąco z nowościami z rynku paliw alternatywnych

FACEBOOK

POLECANE

ŚLEDŹ NAS NA

PARTNERZY