UDOSTĘPNIJ

Share on facebook
Share on twitter
Share on email

Amerykański producent elektryków potwierdza plany otwarcia centrum badawczo rozwojowego. Tymczasem władze stanu Karnataka zapowiadają budowę fabryki.

Tesla posiada już swój zakład m. in. w Chinach, gdzie amerykański potentat wybudował pierwszą fabrykę poza Stanami Zjednoczonymi i obecnie dominuje w sprzedaży pojazdów elektrycznych premium. Trudno wiec się zdziwić, że teraz postanowił zainwestować na innych olbrzymim rynku, czyli w Indiach.

Jak przyznał przedstawiciel leżącego na południu kraju stanu Karnataka, którego stolicą jest Bangalore, to właśnie tutaj swoją pierwszą fabrykę zamierza wybudować Elon Musk. Producent samochodów negocjuje z lokalnymi urzędnikami od sześciu miesięcy i podobno aktywnie rozważa montaż samochodów na przedmieściach Bangalore.

Przedstawiciele Tesli na razie nie komentują wypowiedzi lokalnych polityków, wiadomo jednak, że firma podobnie jak to miało miejsce niedawno w Niemczech planuje w Indiach uruchomić ośrodek badawczo-rozwojowy. Dyrektor generalny Elon Musk pośrednio już w stycznia potwierdził zainteresowanie tamtejszym rynkiem. Napisał na Twitterze, że prowadzone są rozmowy z kilkoma stanami Indii, gdzie firma chce otworzyć biuro, salony wystawowe, centrum badawczo-rozwojowe… i być może fabrykę.

Podobnie jak to miało miejsce z informacją o nowej fabryce w Berlinie news o lokalizacji hinduskiej fabryki wywołało euforię wśród tamtejszych fanów Tesli. Trudno jednak powiedzieć jak zareaguje rynek. Według Bloomberg NEF, pojazdy elektryczne stanowią w Indiach mniej niż 1% podczas gdy we wspomnianych Chinach  około 5% rocznej sprzedaży samochodów.

Eksperci przestrzegają, że biorąc pod uwagę cenę Tesli, trudno będzie ją sprzedawać w Indiach. Z drugiej strony, sugerując się wielkością populacji i potencjału wzrostu gospodarczego, „hinduska” Tesla prawdopodobnie będzie skierowany do szybko rosnącej grupy zamożnych osób w tym kraju. Obecnie jednak zapotrzebowanie na samochody luksusowe w Indiach jest znikome, a marki takie jak BMW, Mercedes, Audi i Jaguar Land Rover są sprzedawane zaledwie w ilości od 30 000 do 50 000 rocznie.

Przeszkodą w rozwoju rynku samochodów elektrycznych może być też słabo rozwinięta tamtejsza infrastruktura ładowania.

Warto jednak pamiętać, że już w 2015 r. Indie uruchomiły plan „szybszej adaptacji” dla produkcji pojazdów hybrydowych i elektrycznych (FAME), inwestując 9 miliardów rupii (123 miliony dolarów) na dotacje, które obejmowały pojazdy od elektrycznych trójkołowców po autobusy, zgodnie z danymi IEA. Druga transza programu FAME wprowadzona w 2019 roku była jeszcze  większa, (100 mld rupii). Wszystko to miało zachęcić do zakupu pojazdów elektrycznych i rozbudowę infrastruktury ładowania.

Od sierpniu 2019 roku Indie obniżyły również podatek od towarów i usług od pojazdów elektrycznych z 12 do 5 procent.

Źródło: Bloomberg.com

UDOSTĘPNIJ

Share on facebook
Share on twitter
Share on email

Zobacz również:

NEWSLETTER

Zapisz się do naszego newslettera! Bądź na bieżąco z nowościami z rynku paliw alternatywnych

FACEBOOK

POLECANE

ŚLEDŹ NAS NA

PARTNERZY