UDOSTĘPNIJ

Share on facebook
Share on twitter
Share on email

Zapraszamy do zapoznania się z drugą częścią obszernego wywiadu z profesorem dr hab. med. Cezarym Pałczyńskim, ekspertem z zakresu chorób wewnętrznych, astmy i alergii. W wywiadzie omawiamy podstawowe kwestie związane ze zjawiskiem smogu w Polsce ze szczególnym uwzględnieniem sektora transportu oraz wyjaśniamy, jaki wpływ na nasze zdrowie wywiera zanieczyszczenie powietrza.

ORPA.PL:

Jakie samochody zanieczyszczają powietrze w największym stopniu?

Prof. Cezary Pałczyński:

Samochody z silnikami Diesla. Ich spaliny to wieloskładnikowe mieszaniny kilkuset zwiazków chemicznych, wydzielane do atmosfery w postaci gazów, par i cząstek stalych.

Faza gazowa to to głównie weglowodory alifatyczne i ich pochodne nitrowe, wielopierscieniowe weglowodory aromatyczne takie jak naftalen, acenaftalen, antracen, fluoren i fluoranten, tlenki azotu i tlenek węgla. O specyficznej dla tych silników emisji cząstek stalych o wybitnej szkodliwości dla organizmu ludzkiego już mówiłem.

ORPA.PL:    

Czy zanieczyszczenia pochodzące z transportu drogowego różnią się od zanieczyszczeń generowanych na skutek spalania paliw niskiej jakości w piecach?

Prof. Cezary Pałczyński:

Tak. Paliwa niskiej jakości obejmują także biomasę. Jej skład jest bardzo różnorodny w zależności od pochodzenia. Emisja może być bardzo zróżnicowana i obejmować także wiele rozmaitych  kancerogenów.

Emisja – pochodna transport drogowego jest bardzo bogata. Nie ogranicza się jedynie do spalin – obejmuje także pyły uwalniane w wyniku tarcia o siebie części samochodu, ścierania opon i nawierzchni.   Niewiele  osób zdaje sobie sprawę, jak istotną rolę w generowaniu zanieczyszczeń odgrywa układ hamulcowy. W wyniku ścierania  się klocków, tarcz zacisków i elementów wspomagających, dochodzi do emisji znacznej ilości szkodliwych pyłów stanowiących istotne zagrożenie zdrowia także w wyniku naturalnych, nieprzewidzianych dotychczas reakcji chemicznych zachodzących w powietrzu. Nie ma w tym zakresie polskich badań, a dane dotyczące rodzaju i poziomu narażenia środowiskowego należy zawsze odnosić do wyłącznie do miejsca, w którym zostały  one przeprowadzane. Dysponujemy  danymi z USA , ale powinniśmy założyć, że u nas jest co najmniej podobnie

Według danych z USA, 55% masy cząstek niegazowych PM10, pochodzących z ruchu drogowego poza spalinami to szkodliwe substancje z klocków i tarcz hamulcowych, powstałe w procesie hamowania. Stanowią one 21% całkowitej masy zanieczyszczeń, przy czym z tego 50-70% stanowią cząstki małe, czyli PM2.5 lub mniejsze. Są to również cząstki ultradrobne (nanocząsteczki), które odpowiadają w tej grupie za aż 33% masy. To one są najbardziej szkodliwe. Rodzaj substancji emitowanych do powietrza zależy od składu zastosowanych klocków i tarcz. Może być to stal, szkło, kewlar, miedź, żelazo (nawet 60%), mangan, cynk, kadm, tytan, ołów, molibden, bar, magnez, nikiel, antymon, aluminium, potas, rtęć  i  chrom. Trzeba zaznaczyć, że według obowiązującej litery prawa nie wolno używać azbestu do produkcji klocków hamulcowych . W Europie i Stanach Zjednoczonych zakaz ten obowiązuje już od wielu lat. Ponadto w USA zabroniono stosowania miedzi do produkcji klocków hamulcowych.

W 2017 roku na Uniwersytecie Georgia zakończono realizację projektu badawczego finansowanego przez  Agencję Ochrony Środowiska USA , dotyczącego emisji pyłów i innych niebezpiecznych substancji uwalnianych w procesie hamowania pojazdów. Wyniki ww. projektu odbiły się szerokim echem m.in. w prasie europejskiej. Stwierdzono m.in. , że miedź, żelazo i mangan reagują z obecnymi w powietrzu związkami siarki, tworząc związki rozpuszczalne w wodzie. Tak powstający bardzo toksyczny aerozol jest silnym induktorem stresu oksydacyjnego. Zwróćmy uwagę na to, że samochody hamują przede wszystkim w miastach i to w bezpośredniej bliskości przejść dla pieszych. Tam też dochodzi do najwyższych poziomów emisji substancji szkodliwych. Ponadto wiatr, stale wzbudzany przez hamujące samochody  utrzymuje w powietrzu niebezpieczny dla zdrowia aerozol. A zatem możemy tu mieć do czynienia z chwilowym wysokim narażeniem na substancje niebezpieczne. Dodatkowo nie wiemy jakie związki chemiczne i w jakiej postaci są emitowane. Nie można wykluczyć, czy czasem nie jest uwalniany azbest o powszechnie znanym, bardzo silnym działaniu rakotwórczym.

ORPA.PL:

O smogu najczęściej mówi się w mediach zimą. Czy to zjawisko jest wyłącznie problemem właśnie w tej porze roku?

Prof. Cezary Pałczyński:

Zanieczyszczenia powietrza występują przez cały rok. Oczywiście w okresie zimowym niska emisja jest bardziej nasilona i możemy napotkać klasyczne zjawisko smogu o typie londyńskim.

ORPA.PL:

Jak ocenia pan pomysł wprowadzania w miastach stref czystego transportu? Czy w obecnej formie (ograniczenia godzinowe, potencjalna możliwość uzyskania dostępu do stref za opłatą) ich ustanawianie przez gminy ma sens?

Prof. Cezary Pałczyński:

Oczywiście, że tak. Każde działanie prowadzące do ograniczenia ekspozycji na czynniki szkodliwe w miastach niskiej jakości powietrza jest sensowne. Tam mieszka przecież najwięcej ludzi, w tym tych najbardziej wrażliwych – dzieci, osób starych i chorych, kobiet w ciąży.

Część I wywiadu.

UDOSTĘPNIJ

Share on facebook
Share on twitter
Share on email

Zobacz również:

NEWSLETTER

Zapisz się do naszego newslettera! Bądź na bieżąco z nowościami z rynku paliw alternatywnych

FACEBOOK

POLECANE

ŚLEDŹ NAS NA

PARTNERZY