UDOSTĘPNIJ

Share on facebook
Share on twitter
Share on email

Szanowni Państwo,

dzisiaj, 22 kwietnia, przypada Międzynarodowy Dzień Ziemi. Obchodzimy go w niełatwych i bezprecedensowych okolicznościach pandemii COVID-19, która zagroziła życiu mieszkańców większości krajów świata oraz nadszarpnęła gospodarki tych państw. Tak, jak globalny jest charakter Międzynarodowego Dnia Ziemi, tak ogólnoświatowy jest zasięg epidemii, która nas dotknęła. W tym dniu, kiedy tak dużo będzie się mówić o konieczności działań pro-klimatycznych, nasuwają się pytania o powiązania bieżącej sytuacji społeczno-gospodarczej z celami w zakresie ochrony środowiska. Warto na chwilę zatrzymać się i spojrzeć na drogę, którą już przebyliśmy w obszarze dekarbonizacji transportu, i która została jeszcze do pokonania.

Mija właśnie pół wieku, od kiedy Międzynarodowy Dzień Ziemi obchodzono po raz pierwszy. Wówczas, w 1970 r., na niewielką jeszcze skalę, bo jedynie w USA. Ustanowiony w 2009 r. przez Zgromadzenie Ogólne ONZ Międzynarodowym Dniem Matki Ziemi, 22 kwietnia jest obecnie celebrowany globalnie. To właśnie 22 kwietnia 2016 r., 175 stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w Sprawie Zmian Klimatu (UNFCCC) złożyło podpis pod Porozumieniem Paryskim – pierwszym w historii globalnym i prawnie wiążącym traktatem o ochronie klimatu. Określono w nim plan działania, który ma nas uchronić przed groźbą daleko posuniętej zmiany klimatu, dzięki ograniczeniu globalnego ocieplenia.

Dążenia do redukcji emisji gazów cieplarnianych realizują się w wymiarze Unii Europejskiej,  w ramach unijnego systemu handlu emisjami (ETS) oraz w sektorach znajdujących się poza tym systemem (non-ETS), do których należy transport. W tym obszarze wyzwania są największe – jest to jedyny spośród sektorów gospodarki, w którym emisje wzrosły, podczas gdy większość pozostałych, takich jak energetyka i przemysł, zmniejszało swoje oddziaływanie od 1990 r. Obecnie emisje z transportu odpowiadają za ponad jedną czwartą całkowitych emisji gazów cieplarnianych w UE.

To sprawia, że dekarbonizacja transportu jest kluczowym wyzwaniem, warunkującym realizację celów unijnych w zakresie ochrony klimatu. Europejski Zielony Ład – plan zrównoważonego rozwoju gospodarki unijnej na trzy najbliższe dekady, ogłoszony na krótko przed wybuchem pandemii, zakłada osiągnięcie neutralności klimatycznej Europy do 2050 r. Znacząco ma się do tego przyczynić postępująca transformacja sektora transportu, w ramach której pojazdy konwencjonalne na masową skalę będą ustępować miejsca zeroemisyjnym – elektrycznym oraz wodorowym. Ma to zatrzymać zmiany klimatu, chronić środowisko naturalne i poprawić jakość powietrza, którym oddychamy.

Stopniowe odchodzenie od konwencjonalnej motoryzacji pozostaje koniecznością. Zanieczyszczone powietrze doprowadza co roku, tylko w Europie, do kilkuset tysięcy przedwczesnych zgonów. Emisje zanieczyszczeń z układów wydechowych samochodów spalinowych w dużym stopniu przyczyniają się do powstawania smogu, który powoduje choroby układu oddechowego, sercowo-naczyniowego i nowotwory. W miastach udział zanieczyszczeń komunikacyjnych w smogu może sięgać nawet 80%. Śmierć wisi w powietrzu i jest to uprawniona analogia do bieżącej sytuacji.

COVID-19 dobitnie pokazał, także tym niezainteresowanym ekologią i powątpiewającym w racjonalność działań zmierzających do ograniczenia negatywnego wpływu człowieka na stan środowiska, że zdrowie jest najważniejszą i niezwykle kruchą wartością. Wyzwania, z którymi mierzyliśmy się przed wybuchem pandemii, powrócą po jej ustaniu. Powrócą ze zdwojoną siłą, jeżeli porzucimy wcześniej podejmowane działania lub na chwilę je zamrozimy, motywując to bieżącymi, równie ważnymi potrzebami. Odbudowa gospodarki, ochrona miejsc pracy, możliwa jest w sposób zrównoważony, z poszanowaniem środowiska naturalnego i naszego zdrowia.

Gdy kryzys dobiegnie końca, powinniśmy przyspieszyć działania na rzecz rozwoju i upowszechniania zeroemisyjnych technologii w transporcie. Powinniśmy w jeszcze większym stopniu postawić na innowacyjne i czyste sektory gospodarki. W tym zakresie, oczyszczenie naszych ulic z najbardziej trujących pojazdów, powinno być priorytetem – wyrazem odpowiedzialności i troski o zdrowie Polaków oraz przyszłych pokoleń. Europa od lat pozbywa się najstarszych pojazdów, które nie spełniają norm emisji. Duża część tych samochodów przyjeżdża do Polski.

Optymistyczne wnioski wynikają z najnowszej analizy Frost&Sullivan. Podczas gdy globalną sprzedaż samochodów elektrycznych szacowano na ok. 2,5 mln, estymacja uwzględniająca wpływ COVID-19, zakłada sprzedaż nieznacznie tylko niższą – na poziomie 2,3 mln pojazdów. W celu zachowania izolacji mieszkańcy wielu krajów wybierają samochody, głównie elektryczne, jako środek codziennej komunikacji. Prognozy ujęte w przygotowanym przez PSPA raporcie „Polish EV Outlook 2020” dla rynku krajowego, uwzględniające wpływ pandemii na poszczególne sektory polskiej gospodarki, również zakładają odbicie i powrót na kurs zeroemisyjny w motoryzacji. W marcu 2020 r., kiedy trwała już pandemia, w ośmiu krajach Europy odnotowano wzrost sprzedaży samochodów elektrycznych w stosunku do marca    2019 r. – od +7% w Holandii do aż +109%  w Niemczech.

Elektromobilność, jako główny trend w sektorze motoryzacyjnym, w skali globalnej miewa się więc całkiem dobrze, ale jako rynek bardzo młody, w warunkach polskich potrzebuje wsparcia, a teraz potrzebuje go szczególnie. 95% uczestników badania przeprowadzonego przez PSPA    w kwietniu br. wśród podmiotów z sektora zrównoważonego transportu, wskazało na daleko idące, negatywne konsekwencje pandemii dla ich działalności. Niniejszy list stanowi zatem także apel do polskiego Rządu, który w związku ze skutkami pandemii dla polskiej gospodarki, podejmuje dzisiaj decyzje o wielkiej wadze.

21 kwietnia br., w imieniu polskiej branży elektromobilności, wystosowany został apel do Ministra Klimatu, w którym przedstawiono kluczowe założenia pakietu ratunkowo-rozwojowego dla elektromobilności w warunkach post-pandemicznych. Jest to m.in. pełne odliczenie VAT od zakupu i eksploatacji e-pojazdów przez przedsiębiorców, wdrożenie e-taryfy, pakiet rozwiązań upraszczających procedury przyłączeniowe stacji ładowania pojazdów elektrycznych, ograniczenie badań UDT wobec stacji normalnej mocy typu AC, rozwój budynkowej infrastruktury ładowania, oparcie funkcjonowania Funduszu Niskoemisyjnego Transportu (FNT) na modelu transparentności oraz przewidywalności, wydłużenie okresu przejściowego przewidzianego na odbiór stacji ładowania, a także wyodrębnienie współdzielonej mobilności jako nowej kategorii transportu i przyznanie jej określonych ulg oraz korzyści. Te działania, przy aktualnym stanie rozwoju rynku, wolumenie pojazdów i infrastruktury, nie obciążą znacząco budżetu państwa, natomiast pozwolą Polsce utrzymać trend wzrostowy w obszarze zero- i niskoemisyjnego transportu.

Z okazji Międzynarodowego Dnia Ziemi zwracamy się z prośbą do wszystkich, którym bliska jest idea przeciwdziałania zmianom klimatu oraz troska o czyste powietrze dla nas i przyszłych pokoleń, o intensyfikację wysiłków zmierzających do dekarbonizacji transportu w Polsce. Jesteśmy przekonani, że przy odpowiednim podejściu, uwzględnieniu potrzeb uczestników rynku i odbiorców technologii oraz wprowadzeniu systemowych narzędzi, popularyzacja czystego transportu w Polsce stanie się perspektywą kilku najbliższych lat.

22 kwietnia 2020 r. szczególnie mocno życzymy tego Państwu i sobie.

 

UDOSTĘPNIJ

Share on facebook
Share on twitter
Share on email

Zobacz również:

NEWSLETTER

Zapisz się do naszego newslettera! Bądź na bieżąco z nowościami z rynku paliw alternatywnych

TWITTER

FACEBOOK

POLECANE

ŚLEDŹ NAS NA

PARTNERZY