UDOSTĘPNIJ

Share on facebook
Share on twitter
Share on email

Pandemia wywołała wiele szkód na świecie. Paradoksalnie jej pojawienie okazało się kluczowe dla promocji pojazdów zelektryfikowanych oraz wyposażonych w ogniwa paliwowe (napędzanych wodorem). W Europie widać było to po wynikach sprzedaży. W niektórych przypadkach wzrosty wynosiły ponad 1300 procent i to tylko w ostatnim kwartale minionego roku.

Choć od ubiegłego roku minęły już dwa miesiące, to warto na chwilę powrócić do wyników rejestracji za czwarty kwartał 2020 roku. Europejskie Stowarzyszenie Producentów Pojazdów (ACEA) przygotowało zestawienie, w którym m.in. porównano ostatnie trzy miesiące z tym samym okresem rok wcześniej (2019). Można by się spodziewać, że te wyniki nie będą optymistyczne. Jednak nie jest to prawda. Dla całego sektora motoryzacyjnego, rok 2020 nie należał do udanych. Europejski rynek samochodowy skurczył się w 2020 r. o 23,7 proc. Na tym tle rejestracja aut  w pełni elektrycznych – BEV oraz wyposażonych w ogniwa paliwowe – FCEV nie wyglądała wcale tak źle. Szczególnie pod koniec roku.

Zestawienie wyników rejestracji dla 28 krajów Europy jasno pokazuje, że tego typu konstrukcje przypadły do gustu odbiorcom. Najbardziej wyrazistym przykładem jest Słowenia, gdzie przyrost wyniósł 1331,8 proc.! Jest to rekord, jaki został osiągnięty na Starym Kontynencie. Nieco mniej (ale i tak imponująco) czwarty kwartał roku zakończyła Estonia. W tym przypadku wzrost rejestracji wyniósł 928,6 procent. Niewiele mniej (918,4 proc.) osiągnęła Grecja i Czechy – 800 proc. Optymistyczne wyniki odnotowano również na Słowacji (690,7 proc.) i w Niemczech (521 proc.). Pod względem procentowym Polska również jest wysoko w rankingu. ACEA podała, że nad Wisłą wypracowano 402 proc. przyrostu.

Liczby bezwzględne

Procentowo sytuacja aut elektrycznych wygląda bardzo dobrze. Pytanie, jak to się ma do liczb bezwzględnych? Kraj z najwyższym przyrostem – Słowenia – zarejestrował w czwartym kwartale roku 630 pojazdów. Jest to przeskok z 44 sztuk w tym samym okresie 2019 roku. W Estonii natomiast było to 144 sztuki (2020) do 14 sztuk rok wcześniej. Niedużo więcej aut zarejestrowano w Grecji. W czwartym kwartale 2020 roku, było to 387 sztuk (rok wcześniej – 38 szt.). Te wysokie wzrosty procentowe stają się optymistycznym trendem w branży.

Popularność pojazdów nisko i zeroemisyjnych wygląda dobrze też w Niemczech. Według ACEA  w samym czwartym kwartale 2020 roku odnotowano tam 95 864 rejestracji. To duży przeskok, bo rok wcześniej zarejestrowano 15 436 sztuk.  Wynik ten sprawił, że to właśnie nasi zachodni sąsiedzi stali się liderem w liczbie sprzedaży i rejestracji pojazdów elektrycznych.

W Polsce sytuacja nie wygląda równie optymistycznie, ale również ma charakter wzrostowy. W czwartym kwartale roku zarejestrowanych zostało 1511 tego typu pojazdów. Jest to znaczący wzrost z poziomu 301 sztuk rok wcześniej. Nasz przyrost (przynajmniej procentowy) jest większy niż średnia dla Unii Europejskiej (+216,9 proc.), w której zarejestrowano 248 099 pojazdy (czwarty kwartał).

Jedyny wynik ujemny w zestawieniu przygotowanym przez ACEA przypadł Irlandii. W tym państwie, ostatni kwartał roku, okazał się być lepszy w 2019 roku. To wtedy zarejestrowano 470 aut (400 rejestracji w 2020 roku).

 

Rejestracja pojazdów BEV i FCEV w IV kw. 2020 vs. IV kw. 2019 w Europie

Źródło: na podstawie ACEA

 

Jak to wygląda w skali roku?

Wyniki dla całego 2020 roku bez wątpienia cieszą zwolenników zeroemisyjnych pojazdów. Zgodnie z nimi największy przyrost rejestracji odnotowano dla Słowenii (785,5 proc.), a najmniejszy dla Portugalii (13,8 proc.). W skali 12 miesięcy dobre wyniki rejestracji określono dla takich państw jak: Słowacja (456,4 proc.), Estonia (350 proc.), Czechy (331,5 proc.), Grecja (257,4 proc.), Litwa (250 proc.) czy Niemcy (206,3 proc.). Polska rok zakończyła z 147 proc. wzrostu, co jest wartością większą niż średnia Unii Europejskiej (117,4 proc.).

W liczbach bezwzględnych niewątpliwym liderem są Niemcy, gdzie przez cały 2020 rok zarejestrowano 194 474 pojazdów elektrycznych i wyposażonych w ogniwa paliwowe (w 2019 roku było to 63 491 szt.). Wysoki wynik odnotowała również Francja (111 127 sztuk; w 2019 – 42 827 szt.).  W całej Unii Europejskiej zarejestrowano łącznie 538 772 pojazdy BEV + FCEV. Jest to wynik o wiele lepszy niż w 2019 roku, kiedy na rynku pojawiło się 247 854 auta tego typu.

 

Rejestracja pojazdów BEV i FCEV w 2020 vs. 2019

Źródło: na podstawie ACEA

 

Elektryczna przyszłość

Wyniki rejestracji za ubiegły rok napawają optymizmem. Mimo pandemii i ogólnego spadku rejestracji pojazdów w Europie, wolumen aut elektrycznych zwiększyła się. Tym samym można stwierdzić, że polityka wsparcia dla zeroemisyjnych konstrukcji przyniosła skutek, a klienci zaczęli doceniać tę technologię. Również w Polsce auta tego typu zaczynają odgrywać coraz większą rolę. Mimo nie w pełni rozwiniętej sieci ładowania, rodacy przestawiają się na ekologiczny transport, choć należy jednocześnie podkreślić, że ta tendencja jest stymulowana przez producentów pojazdów, którzy wprowadzają tego typu konstrukcje w miejsce tych klasycznych. Stałe poszerzenie oferty pojazdów nisko i zeroemisyjnych jest zaś konsekwencją realizacji unijnych celów, m.in. poprzez normy Euro, w zakresie redukcji emisji dwutlenku węgla i szkodliwych substancji spalin. To z resztą główny czynnik implikujący zainteresowanie ekologicznymi autami. Z drugiej strony, bez wymuszonych prawem zmian technologicznych w transporcie drogowym, niemożliwe będzie zahamowania efektu cieplarnianego.

 

Maciej Gis

UDOSTĘPNIJ

Share on facebook
Share on twitter
Share on email

Zobacz również:

NEWSLETTER

Zapisz się do naszego newslettera! Bądź na bieżąco z nowościami z rynku paliw alternatywnych

FACEBOOK

POLECANE

ŚLEDŹ NAS NA

PARTNERZY