UDOSTĘPNIJ

Share on facebook
Share on twitter
Share on email

bloomberg.com, materiały własne

Podczas gdy Tesla przymierza się do uruchomienia Gigafactory – największego na świecie zakładu produkującego baterie litowo-jonowe – Chiny nie zamierzają spoczywać na laurach.

Według informacji Agencji Bloomberg, firmy z Państwa Środka planują do 2021 r. wybudować  fabryki, których moce produkcyjne pozwolą na wypuszczenie na rynek w ciągu jednego roku baterii o łącznej pojemności ponad 120 gigawatogodzin.

Ich potencjał pozwoliłby wyposażyć w baterie 1,5 miliona egzemplarzy Modelu S Tesli lub 13,7 miliona sztuk Toyoty Prius Plug-in hybrid.

Po ukończeniu w 2018 r., Gigafactory w Nevadzie będzie w stanie wyprodukować w ciągu jednego roku baterie o łącznej pojemności 35 gigawatogodzin.

Baterie litowo-jonowe już od dłuższego czasu wykorzystywane są do zasilania smartfonów, laptopów i innych urządzeń elektronicznych, jednak w nadchodzących latach popyt na nie błyskawicznie wzrośnie wraz z gwałtownym rozwojem rynku EV.

Tesla w 2016 r. wyprodukowała 84,000 pojazdów. W 2018 r. z taśm produkcyjnych amerykańskiej spółki zjedzie ich już 500,000.

Firma Elona Muska musi jednak konkurować nie tylko z chińskimi przedsiębiorstwami, ale też z tamtejszym rządem, który podejmuje starania mające na celu uczynienie z Państwa Środka globalnego lidera w dziedzinie przemysłu motoryzacyjnego, a w szczególności pojazdów zero-emisyjnych.

Obecnie 55% wytwarzanych na świecie baterii litowo-jonowych powstaje właśnie w Chinach a 10% w USA. Do roku 2021 udział Państwa Środka wzrośnie do 65%.

Jak powiedział Colin McKerracher, analityk Agencji Bloomberg: „Najważniejszą rolę gra w tym wszystkim polityka przemysłowa. Chiński rząd uznał, że rynek baterii litowo-jonowy będzie kluczowy w drugiej dekadzie XXI w. i w latach następnych”.

Prognozy zakładają, że do 2021 r. produkcja baterii litowo-jonowych na świecie wzrośnie z obecnych 103 gigawatogodzin do 273 gigawatogodzin. To olbrzymia szansa dla gospodarki Chin, której rząd w Pekinie nie zamierza zmarnować.

Według Simona Mooresa, dyrektora zarządzającego w Benchmark Mineral Intelligence, zapowiedź budowy Gigafactory trzy lata temu dała sygnał do rozpoczęcia wyścigu na globalnym rynku baterii. Teraz czas na ruch ze strony Państwa Środka.

Mimo, że Tesla zamierza rywalizować z wielką potęgą przemysłową, nie stoi na z góry przegranej pozycji. Do końca 2017 r. firma ma ogłosić lokalizację kolejnych czterech Gigafactory. Co najmniej jedna z nich ma powstać na terenie Chin, konkretnie w okolicach Szanghaju.

Prawdopodobnie żaden chiński koncern nie będzie w stanie samodzielnie konkurować ze spółką Elona Muska, jednak w Państwie Środka funkcjonuje grupa mniejszych graczy, którzy wspólnie mogą zająć znaczną część rynku. Można tu wymienić Amperex Technology Ltd., Tianjin Lishen Battery Joint-Stock Co. i wiele innych firm.

Na początku roku rząd z siedzibą w Pekinie ujawnił plany zakładające konsolidację działalności krajowych wytwórców baterii litowo-jonowych. Naczelnym celem chińskich władz pozostaje wyprodukowanie 5 milionów samochodów elektrycznych do roku 2020. Z jednej strony ma to pomóc w walce ze smogiem zalegającym na ulicach chińskich miast, zaś z drugiej napędzić gospodarkę w Państwie Środka.

 

 

 

WIĘCEJ

UDOSTĘPNIJ

Share on facebook
Share on twitter
Share on email

Zobacz również:

NEWSLETTER

Zapisz się do naszego newslettera! Bądź na bieżąco z nowościami z rynku paliw alternatywnych

FACEBOOK

POLECANE

ŚLEDŹ NAS NA

PARTNERZY