UDOSTĘPNIJ

Co prawda Polacy dostrzegają, że rynek elektromobilności w naszym kraju się rozwija, jednak w badaniu InsightOut Lab i Volkswagena widać sceptycyzm, szczególnie na tle państw naszego regionu. Dane potwierdzają wątpliwości, choć sytuacja nie jest aż tak zła, jak sądzi spora część ankietowanych. 58% z nich uważa, że poziom rozwoju rynku elektromobilności w naszym kraju jest niższy niż w krajach naszej części Europy.

Region miernikiem

Rynek elektromobilności w Polsce rozwija się dynamicznie. Świadczą o tym rosnące z miesiąca na miesiąc statystyki rejestracji nowych aut „z wtyczką” oraz funkcjonujących stacji ładowania pojazdów elektrycznych. Działają także systemy publicznych dotacji do zakupu i korzystania z samochodów na prąd. Ofensywa elektromobilności trwa również w innych państwach europejskich, a także w USA i Chinach. Warto porównać poziom rozwoju rynku w Polsce i za granicą. Jednak przyjęcie za punkt odniesienia dla naszego kraju liderów elektromobilności, takich jak Norwegia czy Holandia (Niderlandy – przyp. red.), wniosłoby do dyskusji niewiele. Dlatego InsightOut Lab i Volkswagen sprawdzili, jak Polacy oceniają rozwój elektromobilności w Polsce i w krajach naszego regionu. Powstał słodko-gorzki obraz, w którym ankietowani doceniają rozwój rynku w Polsce, ale gdy przychodzi do porównania z sąsiadami odzywa się w nich czasem zbyt duży pesymizm.

Rynek się rozwija

Niemal połowa Polaków (48%), dostrzega, że rynek elektromobilności w Polsce rozwinął się w ciągu ostatnich 3 lat. Przeciwnego zdania jest co trzeci 3 badany przy 19% osób niezdecydowanych. Wyraźna przewaga osób dostrzegających rozwój rynku na pewno cieszy. Jednak z drugiej strony wspomniane 33% Polaków wciąż nie zwraca uwagi na zieloną rewolucję w motoryzacji. Tymczasem dane takie jak liczba aut elektrycznych i stacji ładowania wyraźnie pokazują, że rację ma pierwsza grupa. Z danych Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA) wynika, że od lipca 2020 do lipca 2022 r. liczba aut w pełni elektrycznych na ulicach wzrosła z 7231 do 24 748. W tym samym czasie przybyło ok. 1000 stacji ładowania, w lipcu 2022 r. było ich 2293.

Zamykamy stawkę

Aż 58% ankietowanych uważa, że poziom rozwoju rynku elektromobilności w naszym kraju jest niższy niż w krajach naszego regionu, a 7% jest przeciwnego zdania. Kolejne 35 procent sądzi, że pod tym względem nie różnimy się od Czech, Słowacji, Rumunii i Węgier. Niestety, pesymizm badanych Polaków znajduje potwierdzenie w danych. Z raportu LeasePlan „EV Readiness Index 2022” wynika, że Polska wraz z krajami regionu znajduje się na szarym końcu listy europejskich państw pod względem gotowości do przejścia na elektromobilność. Nasz kraj plasuje się na ostatnim, 20 miejscu z wynikiem 13 punktów. Taki sam wynik uzyskały Czechy, a bezpośrednio przed nami znalazły się Słowacja (14 pkt.) i Rumunia (18 pkt.), a Węgry zajęły 16 miejsce (20 pkt.). Stawce przewodzi Norwegia (42 pkt.), Niderlandy (37 pkt.) i Wielka Brytania (35 pkt.). Ranking bierze pod uwagę trzy główne obszary (podzielone na bardziej szczegółowe dziedziny): rynek aut elektrycznych, infrastrukturę ładowania i całkowite koszty użytkowania BEV.

Na Słowacji mniej znaczy więcej

69% badanych jest zdania, że w Polsce liczba ładowarek na 100 aut elektrycznych jest mniejsza niż w Czechach, Litwie, Słowacji, Rumunii i Węgrzech. 26% uważa, że jest ich podobna liczba, a tylko 5 procent, że w naszym kraju jest ich więcej. W rzeczywistości sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana. Na podstawie danych Komisji Europejskiej przeliczenie liczby ładowarek AC i DC (nie stacji ładowania) oraz aut elektrycznych dla Polski daje wynik 17 na 100. Jest to zdecydowanie więcej niż na Litwie (zaledwie 5 ładowarek na 100 aut) i więcej niż w Rumunii (11 na 100). Jednak w stosunku do Czech i Węgier sytuacja w Polsce jest nieco gorsza. W tych krajach wskaźnik, o którym mowa wynosi odpowiednio 23 i 27. Osobnym przypadkiem jest Słowacja, która deklasuje pozostałe kraje w zestawieniu z wynikiem 56 ładowarek na 100 aut. Słowacy mają podobną liczbę „elektryków” osobowych i dostawczych jak Litwini, dokładnie 3461, ale zdecydowanie bardziej rozwiniętą sieć ładowarek (1942). W porównaniu do Polski liczba ładowarek na Słowacji jest mniejsza tylko o 855 sztuk, ale liczba aut elektrycznych na drogach aż o 12 893 pojazdów.

Rumunia regionalnym liderem

68% ankietowanych uważa, że w Polsce udział aut elektrycznych w ogólnej liczbie sprzedanych nowych aut jest mniejszy niż u naszych sąsiadów z regionu. W sumie tylko 5% uważa, że w naszym kraju sytuacja jest lepsza niż u sąsiadów, a 27% sądzi, że pod tym względem Polska nie różni się zbytnio od takich państw jak Czechy, Litwa, Słowacja, Rumunia i Węgry. W przypadku tego wskaźnika sytuacja nie jest aż tak jednoznaczna, jak uważają badani. Z danych European Automobile Manufacturers Association (ACEA) za 2021 r. wynika, że w Polsce udział „elektryków” w ogólnej sprzedaży jest podobny do tego w Czechach i Słowacji. Wskaźnik wynosi 1,6% dla Polski, 1,5% dla Słowacji i 1,3% dla Czech. Natomiast w porównaniu z Rumunią, Węgrami i Litwą Polska rzeczywiście wypada blado. W pierwszym w wymienionych państw wskaźnik, o którym mowa wynosi 5,2%, a w pozostałych odpowiednio: 3,5 i 3,7%.

Źródło: na podstawie Volkswagen

WIĘCEJ

UDOSTĘPNIJ

Zobacz również:

PARTNERZY

NEWSLETTER

Zapisz się do naszego newslettera! Bądź na bieżąco z nowościami z rynku paliw alternatywnych

FACEBOOK

POLECANE

ŚLEDŹ NAS NA