UDOSTĘPNIJ

Share on facebook
Share on twitter
Share on email

about.bnef.com, materiały własne

Agencja Bloomberg New Energy Finance przygotowała tegoroczny długoterminowy raport dotyczący rynku samochodów elektrycznych. Z opracowania dowiadujemy się o skutkach, jakie rosnąca sprzedaż EV wywrze w latach 2017-2040 na ekonomię, rozwój technologii, zachowania konsumenckie oraz politykę.

Autorzy raportu oczekują szybszej, niż do tej pory zakładano, ekspansji samochodów elektrycznych na światowych rynkach. Nastąpi to na skutek spadków cen baterii litowo-jonowych oraz coraz większego zainteresowania pojazdami napędzanymi prądem wykazywanego przez koncerny motoryzacyjne.

Eksperci Agencji Bloomberg przewidują, że do 2040 r. EV będą stanowiły 54% wśród nowych samochodów wyjeżdżających z salonów i jednocześnie 33% wszystkich pojazdów poruszających się po światowych drogach.

Popyt na samochody elektryczne na świecie będzie relatywnie niski do 2025 r. Maksymalnie do 2030 r. należy się jednak spodziewać przełomowego wzrostu ich sprzedaży.

Do 2040 r. 60% wszystkich EV na świecie kupią klienci z USA, Chin oraz Europy. To skutek nie tylko wielkości tamtejszych rynków, ale również odpowiednich regulacji prawnych wspierających  nabywców pojazdów elektrycznych.

Rozwój rynku EV stanie się w dużej mierze zasługą segmentu samochodów średniej wielkości, takich jak Toyota Camry i Honda Accord.

Pojazdy elektryczne zaczną stawać się konkurencyjne cenowo względem swoich spalinowych odpowiedników ok. 2025 r. Pod koniec trzeciej dekady XXI w. różnice w kosztach zakupu staną się między nimi marginalne. Od tego punktu rozpocznie się masowa adaptacja EV na światowych rynkach.

Z raportu wynika, że w latach 2017-2025  poważną rolę w sprzedaży pojazdów napędzanych prądem będą odgrywać hybrydy typu plug-in. Później ich udział zostanie znacznie uszczuplony na rzecz samochodów w pełni elektrycznych typu BEV (ang. battery electric vehicle). Skomplikowane, podwójne układy napędowe a także wysokie ceny w perspektywie długoterminowej sprawią, że hybrydy typu plug-in będą się stawały coraz mniej atrakcyjne dla potencjalnych nabywców. Jedynym rynkiem, na którym pojazdy tego typu utrzymają swoją pozycję po 2030 r. będzie Japonia.

Wraz ze wzrostem sprzedaży EV rosnąć będzie popyt na baterie litowo-jonowe – z 21 GWh w 2016 r. do 1,300 GWh w 2030 r.

W 2021 r. ich światowa produkcja osiągnie pułap 270 GWh. Liderami rynku pozostaną LG Chem, Samsung SDI, Lishen, CATL i Tesla.

Zwiększy się ponadto zapotrzebowanie na energię elektryczną zużywaną przez EV – z 6 TWh w 2016 r. do 1,800 TWh w 2040 r. Będzie to stanowić 5% światowej konsumpcji prądu.

Redukcji ulegnie za to sprzedaż paliw kopalnych. W 2040 r. liczba EV na światowych drogach wyniesie 530 milionów sztuk tj. 33% wszystkich pojazdów w ogóle. Według ekspertów Agencji Bloomberg pozwoli to zaoszczędzić około 8 milionów baryłek ropy dziennie.

Aktualny pozostaje problem niewystarczającej ilości publicznie dostępnych punktów ładowania. Mimo iż ich liczba w ostatnich pięciu latach znacząco wzrosła, konieczny jest dalszy rozwój sieci ładowarek EV. Ich niedobór, mimo przewidywanego wyrównania poziomu cen samochodów elektrycznych i benzynowych, nadal może stanowić czynnik odstraszający potencjalnych nabywców.

Należy się spodziewać również znaczącego rozwoju rynku samochodów wyposażonych w systemy autonomicznego prowadzenia, chociaż prawdopodobnie nie nastąpi to w ciągu 10 najbliższych lat.  Eksperci z Agencji Bloomberg zakładają, że do 2040 r. 80% wśród autonomicznie sterowanych pojazdów będą stanowiły EV z uwagi na niższe koszty obsługi.

 

 

WIĘCEJ

UDOSTĘPNIJ

Share on facebook
Share on twitter
Share on email

Zobacz również:

NEWSLETTER

Zapisz się do naszego newslettera! Bądź na bieżąco z nowościami z rynku paliw alternatywnych

FACEBOOK

POLECANE

ŚLEDŹ NAS NA

PARTNERZY